CZAS DO NAJBLIŻSZEGO SPOTKANIA DOMOWEGO Trefl Sopot vs Legia Warszawa
Kup bilet
16 Sty

Ludzie Trefla w akcji – „Waca” znów pokonał Barcelonę, „kosmiczny mecz” w Zgorzelcu!

1) Adam Łapeta (BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski).

Pierwsza połowa meczu z Rosą należała do „Stalówki”. Duża w tym zasługa Adama Łapety, który wykorzystywał przewagę wzrostu i zasięgu ramion nad podkoszowymi rywali. W drugiej połowie sytuacja się odmieniła. Do głosu doszli gospodarze, którzy dowodzeni przez mobilnego Igora Zajcewa przejęli kontrolę nad meczem i w końcówce przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Polski środkowy gości na przestrzeni nieco ponad 28 minut uzyskał 12 punktów.

2) Mateusz Kostrzewski (BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski)

„Kostek” tym razem zagrał bez błysku, gdyż dostał od trenera ponad 21 minut i w tym czasie zdobył 4 punkty.

3) Grzegorz Kulka (BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski).

Wobec problemów Stali pod koszem, Grzegorz Kulka został dołączony do rotacji zespołu. W starciu z Rosą spędził na boisku ponad 11 minut, lecz nie zdołał zdobyć punktów.  

4) Damian Ciesielski (Anwil Włocławek).

Anwil długo nie mógł odskoczyć ambitnie grającemu zespołowi AZS-u, który w pewnym momencie osiągnął nawet prowadzenie, jednak nie był już w stanie odeprzeć kolejnego ataku przyjezdnych i to włocławianie cieszyli się z wyjazdowej wygranej na trudnym terenie w Koszalinie. Damian Ciesielski ponownie nie pojawił się na boisku.

5) Jakub Patoka (PGE Turów Zgorzelec).

Jakub Patoka był jednym z uczestników „kosmicznego meczu”. Nie chodzi jednak o kultowy już film, a o mecz z TBV Startem Lublin. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były aż 3 dogrywki. O końcowym triumfie zgorzelczan zadecydowała szersza rotacja. Jakub Patoka zagrał najlepsze zawody w sezonie, notując imponujące 4/5 za trzy. W tym rekordowym meczu spędził na boisku blisko 36 minut i zdobył 19 punktów.

6) Jakub Schenk (Polpharma Starogard Gdański).

Starogardzianie zagrali bardzo solidne zawody przeciwko mającej podobne aspiracje ekipie ze Szczecina. Przez cały mecz kontrolowali przebieg wydarzeń boiskowych, wygrywając ostatecznie różnicą 11 punktów. Jakub Schenk tradycyjnie dobrze spisał się w obronie, ograniczając poczynania groźnych obwodowych rywala. W ataku dołożył 8 punktów, trafiając przede wszystkim z linii rzutów wolnych (6/6).       

7) Przemysław Zamojski (Stelmet Enea BC Zielona Góra).

Zielonogórzanie po efektownej wygranej z Polskim Cukrem przystąpili do rywalizacji z naszym zespołem, który wzmocnił już Obie Trotter. To dzięki jego postawie (24 pkt) i Filipa Dylewicza (20 pkt) udało  nam się wywieźć z Zielonej Góry cenne zwycięstwo. Gospodarze cały mecz gonili wynik, aż w 3 kwarcie dopięli swego. Wytrzymaliśmy jednak ich napór i mogliśmy wracać do domu „z tarczą”. Przemysław Zamojski na pomeczowej konferencji prasowej zwrócił uwagę, że jego drużyna zagrała na zbyt niskiej intensywności i zaakcentował, że taka gra z „głową w chmurach’ jest niedopuszczalna, gdyż każdy rywal w starciu z mistrzem Polski będzie dodatkowo zmobilizowany. Rzucający obrońca, w meczu z byłym zespołem uzyskał 8 punktów, lecz głównie trafiał z linii rzutów wolnych (3/3).

8) Wojciech Czerlonko (TBV Start Lublin).

Lublinianie mogą żałować meczu w Zgorzelcu. Nie tylko dlatego, że przegrali po 3 dogrywkach. Mogli bowiem rozstrzygnąć go dużo wcześniej, ale zawsze brakowało precyzji w wykończeniu. W ostatniej dogrywce dodatkowo zabrakło im sił. Ta część gry zakończyła się wynikiem 16 do 4 dla gospodarzy, a cały mecz rezultatem rodem z NBA: 123:111. Wojciech Czerlonko spędził na boisku blisko 10 minut i nie zdobył punktu.

9) Paweł Krefft (Polski Cukier Toruń)

Torunianie gościli u siebie przetrzebioną kontuzjami ekipę z Dąbrowy. Był to również sentymentalny powrót trenera Jacka Winnickiego, który jeszcze kilka miesięcy temu cieszył się ze zdobycia srebrnego medalu z drużyną gospodarzy. Na boisku sentymentów nie było. Grający w szóstkę MKS długo trzymał się blisko rywala, ale w końcówce przewaga kadrowa Polskiego Cukru wzięła górę nad walecznością przyjezdnych. Paweł Krefft tym razem nie znalazł uznania w oczach trenera i nie pojawił się na boisku.

10) Daniel Szymkiewicz (Rosa Radom).

Radomianie źle zaczęli mecz ze Stalą, ale w drugiej połowie wykorzystali swoje talenty strzeleckie, w dodatku wypychając rywala na obwód. Mozolnie odrabiali straty. Lepiej rozegrana końcówka sprawiła, że ostatecznie cieszyli się z wygranej nad brązowym medalistą z poprzedniego sezonu. Daniel zagrał przez 23 minuty i zanotował 6 punktów, 3 zbiórki oraz 2 asysty.

11) Paweł Dzierżak (Energa Kotwica Kołobrzeg).

Koszykarze Kotwicy po trudnym początku roku, w końcu się przełamali. Stało się to w domowym starciu z ekipą z Siedlec. Głównym kluczem do sukcesu okazały się rzuty za trzy, których gospodarze trafili 14 prób przy 6 rywala. Paweł Dzierżak był drugim strzelcem swojego zespołu, uzyskując 13 oczek.

12) Adam Waczyński (Unicaja Malaga).

Adam Waczyński ma za sobą wyjątkowy mecz w Kownie. Przy obecności 15 tysięcy fanów oraz wsparciu polskich kibiców nasz skrzydłowy rozegrał kolejny dobry mecz, będąc najlepszym strzelcem swojego zespołu. W ciągu 18 minut  zdobył 14 punktów, trafiając 5 z 9 rzutów z gry. Na jego dorobek złożyły się między innymi 3 celne rzuty z dystansu. Niestety nie przełożyło się to na wygraną, gdyż ekipa z Malagi okazała się minimalnie gorsza, a o końcowym wyniku zadecydowała ostatnia akcja. Polak wciąż utrzymuje świetną dyspozycję w rzutach z dystansu. Obecnie jego skuteczność wynosi rewelacyjne 30/59. Czasu na rozpatrywanie porażki w Kownie nie było zbyt wiele, gdyż w meczu ligowym Adama czekało kolejne wyzwanie, czyli starcie z Barceloną. Wraz z kolegami wyszedł na to spotkanie bardzo zmobilizowany, w szczytowym momencie osiągając 21 punktów przewagi. Gospodarzy było jeszcze stać na zryw w 4. kwarcie, ale na odrobienie strat zabrakło im czasu. „Waca” spędził na boisku niespełna 17 minut. Do dorobku drużyny dorzucił 7 punktów. Tym razem trafiał głównie za 2 punkty (3/4).

13) Michał Michalak (CAI Zaragoza).

Ostatni mecz w wykonaniu drużyny Michała Michalaka był tym z gatunku do zapomnienia. W starciu z mistrzem z Walencji nie mieli nic do powiedzenia, przegrywając 58:103. Polak spędził na boisku nieco ponad 11 minut i zapisał na swoim koncie zerowy dorobek punktowy.

14) David Brembly (Eisbären Bremerhaven).

David Brembly wraz z kolegami powoli wychodzi z kryzysu. Tym razem jego zespół pokonał renomowanego rywala, jakim jest ekipa Telekom Baskets Bonn, czyli grupowy rywal Stelmetu w Lidze Mistrzów. Mecz miał wyrównany przebieg, ale „nasz człowiek” niestety nie znalazł się w składzie swojego zespołu. Jego koledzy utrzymali jednak wysoki poziom z ostatniej kolejki. Szczególnie dobrze zagrał znany z gry w Enerdze Czarnych Słupsk, Jordan Hulls, który zapisał na swoim koncie 17 punktów. Wśród pokonanych 4 „oczka” zdobył znany z polskich parkietów Nemanja Djurisić. Jego trenerem jest Predrag Krunić, mający za sobą epizod w Anwilu Włocławek.  

Nasze Drużyny

Sponsor Energa Basket Ligi

Sponsorzy tytularni

Sponsor strategiczny

Sponsor złoty

Oficjalny Bukmacher Klubu

Sponsorzy wspierający i techniczni

Patroni medialni