Energa Trefl Sopot z czternastym ligowym zwycięstwem! Mimo słabego początku żółto-czarna
drużyna pokonała na wyjeździe Tauron GTK Gliwice 96:92 (17:32, 28:14, 31:26,
20:20). Do triumfu zespół poprowadził duet Kasper Suurorg & Dylan
Addae-Wusu - obaj zakończyli mecz z rekordową dla siebie zdobyczą
punktów w ORLEN Basket Lidze.
Triumf dedykujemy 17-letniemu Nikodemowi Grekowi – naszemu młodzieżowemu
zawodnikowi, który w ostatnią niedzielę cieszył się z wicemistrzostwa Polski do
lat 19, a teraz musi stanąć do walki z nowotworem. Więcej o Nikodemie przeczytacie
tutaj.
Jedyny piątkowy mecz zdecydowanie lepiej rozpoczęło GTK, które szybko wyszło na
5:0. Nasze konto akcją „2+1” otworzył Minda, a w kolejnych minutach walczyliśmy
o nadrobienie strat. Po celnych wolnych Dylana doprowadziliśmy do remisu 10:10,
jednak kolejne siedem oczek należało do gospodarzy i o czas musiał prosić Mikko
Larkas. Niestety, po przerwie wciąż dominowało GTK. Po 10 minutach mieliśmy aż
15 punktów straty.
Mimo trafień Kaspra i Paula rywale od początku drugiej kwarty utrzymywali
dwucyfrowe prowadzenie. Sopocianie mieli ogromne problemy w obronie – po 14
minutach GTK zgromadziło na swoim koncie aż 40 punktów. Żółto-czarni nie odpuszczali
i w końcu udało im się zapisać serię. Od stanu 41-27 triumfatorzy turnieju o
Puchar Polski 2026 zdobyli dziewięć punktów z rzędu i zbliżyli się na dwa
posiadania. Do końca kwarty nasi koszykarze naciskali, a efektem tego było zaledwie
jedno oczko różnicy w przerwie rywalizacji.
W pierwszych minutach po zmianie stron oglądaliśmy bardzo zacięte zmagania. GTK
utrzymywało się minimalnie „z przodu”, a Energa Trefl cały czas starała się
wyjść na swoje premierowe prowadzenie. Podopieczni Mikko Larkasa ambitnie walczyli
i w końcu dopięli swego – po trójce Kenny’ego Goinsa było 60:61. Przez chwilę
zespoły wymieniały się prowadzeniem, ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął Dylan,
który zdobył pięć oczek z rzędu. Tym razem to my nie oddawaliśmy prowadzenia.
Na 10 minut przed końcem było 72:76.
Nie minęła minuta decydującej części, a gospodarze niestety wrócili na
prowadzenie. Run gospodarzy na szczęście dość szybko zakończył Paul i… zaczął
naszą serię. Kolejne dwa trafienia Scruggsa oraz celne wolne Kaspra zaowocowały
powrotem do pięciopunktowego prowadzenia i czasem dla Gliwiczan. Po przerwie
gra się wyrównała, ale najważniejszy był fakt, że to cały czas koszykarze
ubrani w czarne stroje byli na prowadzeniu. Gospodarze walczyli do końca i po
trójce Kacpra Gordona zbliżyli się nawet na dwa oczka, ale już w kolejnej akcji
trafieniem z faulem odpowiedział Dylan. Sopocianie utrzymali korzystny wynik,
dzięki czemu wciąż plasują się ligowym podium ORLEN Basket Ligi.
Energa Trefl Sopot: Suurorg 23 (6 as.), Kacinas 12 (5 zb.), Scruggs 12,
Goins 10, Witliński 5 oraz Addae-Wusu 21 (8 zb.), Cowels III 7, Zapała 6,
Nowicki 0