Energa Trefl Sopot
NEWSY
DRUŻYNY
KLUB
BILETY
SPONSORZY I PARTNERZY
DLA MEDIÓW

Zwycięstwo dla Nikodema

8 godzin temu | 06.03.2026, 23:07
Zwycięstwo dla Nikodema
Energa Trefl Sopot z czternastym ligowym zwycięstwem! Mimo słabego początku żółto-czarna drużyna pokonała na wyjeździe Tauron GTK Gliwice 96:92 (17:32, 28:14, 31:26, 20:20). Do triumfu zespół poprowadził duet Kasper Suurorg & Dylan Addae-Wusu - obaj zakończyli mecz z rekordową dla siebie zdobyczą punktów w ORLEN Basket Lidze.

Triumf dedykujemy 17-letniemu Nikodemowi Grekowi – naszemu młodzieżowemu zawodnikowi, który w ostatnią niedzielę cieszył się z wicemistrzostwa Polski do lat 19, a teraz musi stanąć do walki z nowotworem. Więcej o Nikodemie przeczytacie tutaj.

Jedyny piątkowy mecz zdecydowanie lepiej rozpoczęło GTK, które szybko wyszło na 5:0. Nasze konto akcją „2+1” otworzył Minda, a w kolejnych minutach walczyliśmy o nadrobienie strat. Po celnych wolnych Dylana doprowadziliśmy do remisu 10:10, jednak kolejne siedem oczek należało do gospodarzy i o czas musiał prosić Mikko Larkas. Niestety, po przerwie wciąż dominowało GTK. Po 10 minutach mieliśmy aż 15 punktów straty.

Mimo trafień Kaspra i Paula rywale od początku drugiej kwarty utrzymywali dwucyfrowe prowadzenie. Sopocianie mieli ogromne problemy w obronie – po 14 minutach GTK zgromadziło na swoim koncie aż 40 punktów. Żółto-czarni nie odpuszczali i w końcu udało im się zapisać serię. Od stanu 41-27 triumfatorzy turnieju o Puchar Polski 2026 zdobyli dziewięć punktów z rzędu i zbliżyli się na dwa posiadania. Do końca kwarty nasi koszykarze naciskali, a efektem tego było zaledwie jedno oczko różnicy w przerwie rywalizacji.

W pierwszych minutach po zmianie stron oglądaliśmy bardzo zacięte zmagania. GTK utrzymywało się minimalnie „z przodu”, a Energa Trefl cały czas starała się wyjść na swoje premierowe prowadzenie. Podopieczni Mikko Larkasa ambitnie walczyli i w końcu dopięli swego – po trójce Kenny’ego Goinsa było 60:61. Przez chwilę zespoły wymieniały się prowadzeniem, ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął Dylan, który zdobył pięć oczek z rzędu. Tym razem to my nie oddawaliśmy prowadzenia. Na 10 minut przed końcem było 72:76.

Nie minęła minuta decydującej części, a gospodarze niestety wrócili na prowadzenie. Run gospodarzy na szczęście dość szybko zakończył Paul i… zaczął naszą serię. Kolejne dwa trafienia Scruggsa oraz celne wolne Kaspra zaowocowały powrotem do pięciopunktowego prowadzenia i czasem dla Gliwiczan. Po przerwie gra się wyrównała, ale najważniejszy był fakt, że to cały czas koszykarze ubrani w czarne stroje byli na prowadzeniu. Gospodarze walczyli do końca i po trójce Kacpra Gordona zbliżyli się nawet na dwa oczka, ale już w kolejnej akcji trafieniem z faulem odpowiedział Dylan. Sopocianie utrzymali korzystny wynik, dzięki czemu wciąż plasują się ligowym podium ORLEN Basket Ligi.

Energa Trefl Sopot: Suurorg 23 (6 as.), Kacinas 12 (5 zb.), Scruggs 12, Goins 10, Witliński 5 oraz Addae-Wusu 21 (8 zb.), Cowels III 7, Zapała 6, Nowicki 0
Udostępnij
 
14714568