Przed
koszykarzami Energi Trefla Sopot jedno z największych wyzwań w drugiej rundzie
ORLEN Basket Ligi. W sobotę 28 marca o 12:30 żółto-czarni zagrają na wyjeździe
z aktualnym liderem tabeli, Kingiem Szczecin. Rywale świetnie spisują się
szczególnie w stolicy województwa zachodniopomorskiego, gdzie wygrali 11 z 12 dotychczasowych
meczów. Transmisja zmagań na kanale YouTube ORLEN Basket Ligi.
Drużyna debiutującego w tym sezonie na stanowisku pierwszego
trenera Macieja Majcherka jest największą rewelacją rundy zasadniczej ORLEN Basket
Ligi. Po 23. kolejkach King legitymuje się bilansem 17-6 i jest liderem ligowej
tabeli. Szansę na dogonienie Szczecinian ma WKS Śląsk Wrocław, który rozegrał
jeden mecz mniej, jednak nawet przy równym bilansie to ekipa z północy Polski
będzie liderem, gdyż w tym sezonie już dwukrotnie pokonywała 18-krotnych
mistrzów kraju.
Jedną z sześciu porażek King poniósł w listopadzie w ERGO ARENIE. Wówczas żółto-czarni
nie dali żadnych szans rywalom. Podopieczni Mikko Larkasa prowadzili przez cały
mecz, a w pewnym momencie ich przewaga wynosiła aż 26 punktów. Ostatecznie
nasza drużyna triumfowała 84:74.
- Przed tamtym spotkaniem też mieliśmy gorszy moment. Do domowego starcia z
Kingiem przystępowaliśmy po znacznej porażce w Estonii, zaś oni przyjechali po
serii pięciu zwycięstw z rzędu, a jednak to my triumfowaliśmy. Musimy wrócić do
swojej gry. Ostatnie dwa mecze były bardzo słabe. Trzeba poprawić agresywność w
obronie i jednocześnie uważać na ich nacisk. Spodziewamy się, że rywale będą nas
atakować na całym parkiecie, a na pewno będzie to robił Anthony Roberts – przewiduje
trener Jakub Pendrakowski.
Wspomniany Roberts jest jednym z liderów Kinga, ale nasza defensywa będzie
musiała także zwrócić uwagę na innych zawodników. Świetnie spisują się
podkoszowi Nemanja Popović (śr. 13,6 punktu i 6,5 zbiórki) i Tomasz Gielo (śr.
12,8 punktu i 6,5 zbiórki), zaś grę dobrze organizuje Jovan Novak (śr. 7,8
asysty). W kapitalnej formie jest inny z reprezentantów Polski, Przemysław Żołnierewicz.
30-latek w ostatnich trzech meczach zdobywał odpowiednio 22, 25 i 25 punktów.
- Musimy wrócić do naszego stylu gry, gdyż trochę straciliśmy go po przerwie
reprezentacyjnej. To moim zdaniem będzie klucz. Nie powinniśmy martwić o
rywali, ale o nasz styl gry. Już nie raz udowadnialiśmy, że jeżeli gramy na
swoim optymalnym poziomie, to możemy pokonać najlepsze drużyny w tej lidze. Mądra
gra w ofensywie i nacisk w defensywie – to powinno nam dać zwycięstwo – twierdzi
Szymon Zapała.
----
W związku ze zgłoszeniem do rozgrywek ośmiu koszykarzy nieposiadających statusu
zawodnika miejscowego oraz przepisami ORLEN Basket Ligi, które dopuszczają do
gry maksymalnie sześciu takich graczy dla każdej drużyny w danym spotkaniu,
informujemy że wiadomości kadrowe dotyczące składu będziemy przekazywać za
pośrednictwem kanałów społecznościowych w dni meczowe, na podstawie decyzji
podjętych przez sztab szkoleniowy naszego zespołu.