Energa Trefl Sopot
NEWSY
DRUŻYNY
KLUB
BILETY
SPONSORZY I PARTNERZY
DLA MEDIÓW

Rekordowe Dziki na prowadzeniu

18 godzin temu | 14.05.2026, 20:14
Rekordowe Dziki na prowadzeniu

W naszym pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym ORLEN Basket Ligi 2025/2026 Energa Trefl Sopot przegrała z Dzikami Warszawa 92:107 (23:23, 20:26, 22:27, 27:31). O triumfie przyjezdnych przesądziło aż 17 celnych rzutów za trzy, co jest ich nowym ligowym rekordem w bieżącym sezonie.  

Na fazę play-off do żółto-czarnego składu wrócili Jakub Schenk i Mindaugas Kacinas, zaś z perspektywy trybun lub ławki rezerwowych drużynę wspierali kontuzjowani Mikołaj Witliński, Raymond Cowels III i Eric Lockett.

Ćwierćfinałową rywalizację rozpoczęliśmy od punktów Mindaugasa. Goście odpowiedzieli trójką Rivaldo, ale po trafieniu Kaspra ponownie to my byliśmy na prowadzeniu. W kolejnych minutach Sopocianie utrzymywali minimalną przewagę. Sytuacja zmieniła się dopiero na 150 sekund przed końcem Q1, gdy dwa razy z rzędu zza łuku przymierzył Chavez i dzięki temu rywale wyszli na +1. Po tym nie pozwoliliśmy rozpędzić się gościom, a wyrównana kwarta zakończyła się remisem po 23.

Zacięty był także początek drugiej partii, ale w 13. minucie ponownie dał o sobie znać Chavez. Trzecia już tego dnia trójka oraz akcja 2+1 pozwoliły odskoczyć Dzikom na dwa posiadania. Tym razem to Warszawianie utrzymywali się z przodu. Przy wyniku 31:37 o pierwszy czas poprosił Mikko Larkas, jednak niewiele to zmieniło na parkiecie. Podobnie było po przerwie wziętej przez Marco Legovicha. Do szatni zespoły schodziły przy wyniku 43:49.

Żółto-czarni próbowali odrabiać straty, lecz Dziki nie pozwalały nam się zbliżyć na mniej niż dwa posiadania. Goście świetnie czuli się szczególnie za łukiem, skąd rzucali z ponad 50% skutecznością. Po trafieniach Frąckiewicza i Kamińskiego rywale zyskali dwucyfrową przewagę i o czas musiał prosić trener Larkas. Niestety, nie potrafiliśmy zatrzymać Warszawian, którzy powiększali przewagę. Na koniec Q3 różnica pomiędzy zespołami wynosiła 11 oczek.

Ostatnia kwarta zaczęła się od sześciu punktów Chaveza, co znacząco utrudniło nam kwestię odrabiania strat. Odmienić losy meczu trójkami próbował Kuba, Dylan czy Paul, ale na każdą taką akcję trafieniami odpowiadały Dziki. W czwartej części kibice zgromadzeni w Hali 100-lecia zobaczyli aż 58 punktów, ale zadowoleni z tego mogli być tylko sympatycy zespołu z Warszawy - przyjezdni rozpoczęli ćwierćfinał od zwycięstwa i odebrali nam przewagę parkietu.

Energa Trefl Sopot: Sherfield 16 (6 zb., 6 as.), Suurorg 14, Kacinas 11, Scruggs 10, Goins 9 oraz Addae-Wusu 19, Schenk 9 (7 as.), Zapała 4 (6 zb.), Nowicki 0, Kiejzik 0

Drugi mecz serii zostanie rozegrany w sobotę 16 maja o 20:15 w Hali 100-lecia. Bilety są dostępne na www.sercesopotu.pl.
Udostępnij
 
15505392