Po świetnym turnieju w Sosnowcu, zakończonym zdobyciem
ósmego Pucharu Polski w historii klubu, koszykarze Energi Trefla Sopot wracają
do zmagań w ORLEN Basket Lidze. W piątek 6 marca nasz zespół zmierzy się na
wyjeździe z Tauronem GTK Gliwice. Początek rywalizacji o 20:15. Transmisja w
Polsat Sport 3.
Przed ostatnimi dziesięcioma meczami cel w klubie w Gliwicach jest jeden:
utrzymać ligowy byt. Dotychczas GTK wygrało tylko 5 z 20 rozegranych meczów i w
tabeli zajmuje przedostatnie, 15. miejsce. Co ciekawe, Gliwiczanie odnieśli
zwycięstwo w każdym miesiącu trwania rozgrywek, choć w żadnym nie wygrali
więcej niż jednego spotkania. Na „rozkładzie” nasz najbliższy rywal ma Dziki
Warszawa, Miasto Szkła Krosno, PGE Start Lublin, Anwil Włocławek oraz WKS Śląsk
Wrocław.
Słabe wyniki spowodowały liczne zmiany w klubie z województwa śląskiego.
Najważniejsza zapadła na stanowiska pierwszego trenera – na początku roku
Borisa Balibreę zastąpił Nebojsa Vidić. Włodarzom Tauronu GTK w trakcie sezonu
udało się także zakontraktować byłego MVP finałów PLK 2019 Ivana Almeidę,
świetnie nam znanego środkowego Wesleya Gordona czy KJ Jacksona, który jeszcze
w tym sezonie zdobywał ponad 20 punktów w lidze greckiej w rywalizacji z Panathinaikosem
czy Arisem. Mimo tych ruchów GTK to drużynowo wciąż najgorsza ofensywa ligi –
zespół z Gliwic jako jedyny w ORLEN Basket Lidze średnio zdobywa poniżej 80
punktów na mecz.
- Ostatnio pokonali Śląsk i Anwil, mimo że w obu spotkaniach musieli
odrabiać duże straty, więc na pewno będziemy musieli być czujni przez cały
mecz. Każde spotkanie jest dla nich „na wagę złota” i z pewnością u siebie będą
chcieli sprawić niespodziankę. Mają bardzo utalentowanych zawodników, których
stać na rzucanie nawet po 25 punktów w meczu. Nie możemy im na to pozwolić –
mówi asystent trenera Jakub Pendrakowski.
Oprócz wspomnianych Almeidy, Gordona i Jacksona nasza defensywa będzie musiała
zwrócić uwagę na Jaidena Delaire (śr. 14,4 punktu i 5,9 zbiórki), Michaela
Oguine (śr. 12 punktów) czy zdolnych polskich zawodników – Kubę Piślę (śr. 10,5
punktu) i Kacpra Gordona (śr. 8,7 punktu). Gospodarze z pewnością zrobią wszystko,
aby zapisać bardzo ważne w kontekście ich utrzymania zwycięstwo oraz wziąć
rewanż za spotkanie pierwszej rundy, kiedy to Energa Trefl Sopot triumfowała
różnicą aż 36 punktów.
- To zupełnie inna drużyna niż w listopadzie. Przygotowujemy się na całkowicie
nowy zespół i ich zmienione założenia. Mają nową jakość, na którą musimy się
przygotować. Z pewnością nie możemy myśleć o poprzednim spotkaniu i musimy
podejść do tego wyzwania bardzo poważnie. Cieszymy się z Pucharu Polski, ale
przed nami już następne wyzwania. Chcemy wygrać każdy kolejny mecz i wywalczyć
dobre rozstawienie przed rundą play-off – komentuje Szymon Zapała.