Energa Trefl Sopot
NEWSY
DRUŻYNY
KLUB
BILETY
SPONSORZY I PARTNERZY
DLA MEDIÓW

Sopot górą w „Energetycznych” derbach Pomorza

3 godziny temu | 25.04.2026, 18:52
Sopot górą w „Energetycznych” derbach Pomorza


Grająca w poważnym osłabieniu drużyna Energi Trefla po nerwowej końcówce pokonała na wyjeździe Słupszczan 76:72 (10:18, 32:12, 18:22, 16:20). Pod nieobecność dwóch podstawowych rozgrywających oraz startowego centra zespołu, odpowiedzialność za wynik wziął na siebie Paul Scruggs. Amerykański obrońca zdobywając 27 punktów (7/11 za 2, 3/3 za 3, 4/4 za 1) ustanowił swój rekord na parkietach Orlen Basket Ligi, dokładając do tego 8 zbiórek, asystę, przechwyt i blok.

Przygotowania Sopocian do wyjazdowego derbowego pojedynku w Słupsku nie należały do najłatwiejszych. Żółto-czarni, którzy już od ponad dwóch miesięcy muszą sobie radzić bez swojego lidera i kapitana, tydzień temu stracili również drugi polski filar zespołu, czyli Mikołaja Witlińskiego. Na dodatek w treningach nie mógł uczestniczyć Kasper Suurorg. W tej sytuacji wyjazd do zawsze gorącej „Gryfii” nie jawił się jako przysłowiowy spacerek, mimo, że Słupszczanie z pewnością będą chcieli jak najszybciej zapomnieć o obecnym sezonie. Derby zawsze rządzą się swoimi prawami, a chęć osłodzenia kibicom gorycz słabych wyników i wzięcia rewanżu za grudniową wysoką przegraną w ERGO ARENIE sprawiały, że gospodarzom nie brakowało energii.

Początek meczu był nerwowy i obfitował w niecelne rzuty i straty z obu stron. Sopocianie pierwsi trafili do kosza, a autorem premierowych punktów był Szymon Zapała. Niestety młody reprezentant Polski nie zaliczy tego spotkania do udanych. Szybkie kłopoty z faulami sprawiły, że nie mógł złapać swojego rytmu gry i ostatecznie spędził na parkiecie niespełna 13 minut, do jednego trafienia z gry dokładając również 6 zbiórek i blok. Po 6 minutach i trójce Scruggsa Energa Trefl prowadził 10:6. Zejście z boiska Paula, który do tej pory zdobył 8 punktów, w połączeniu z brakiem podstawowych rozgrywających, skutkowało kłopotami po obu stronach parkietu. Do końca kwarty sopocianie nie trafili już do kosza, a napędzani ich błędami gospodarze zanotowali run 12:0, więc kwarta zakończyła się pozytywnym dla nich wynikiem 18:10.

Przerwa i wskazówki trenera Larkasa poskutkowały – z każdą minutą drugiej odsłony spotkania zawodnicy Energi Trefla rozkręcali się coraz bardziej. Sygnał do odrabiania strat dał Paul Scruggs, do celnej akcji dokładając blok i asystę do Kenny’ego Goinsa. Uaktywnił się też Grant Sherfield i po jego trójce trener Słupszczan Ivica Skelin przy stanie 22:19 poprosił o czas. Niewiele to dało, bo do duetu amerykańskich obwodowych Trefla dołączył Dylan Addae-Wusu. Jego energia po obu stronach boiska powoli pozwalała nie tylko odrobić dystans do gospodarzy, ale też budować przewagę. Przy kłopotach z przewinieniami Zapały i Goinsa oraz słabszej dyspozycji strzeleckiej Mindaugasa Kacinasa, dobrą zmianę dał też Szymon Nowicki. Przy stanie 30:23 dla Trefla szkoleniowiec gospodarzy znowu musiał przerwać grę i dać swoim podopiecznym wskazówki jak powinni grać. To jednak Sopocianie kontrolowali grę aż do końca pierwszej połowy i dzięki dwóm celnym rzutom wolnym Raya Cowelsa schodzili na przerwę prowadząc 42:30. Stało się to dzięki poprawie gry na deskach i zmniejszeniu ilości strat.

Druga połowa zaczęła się od dwóch udanych akcji Energi Trefla i już po dwóch minutach mieliśmy kolejną przerwę na żądanie Ivicy Skelina. Dała ona efekty i przy stanie 50:41 to Mikko Larkas poprosił o czas, żeby dać przekazać zawodnikom odpowiednie informacje. Na celną trójkę Erala Penna odpowiedział, również za 3, Ray Cowels III. Obie drużyny przeplatały udane akcje prostymi błędami, ale Sopocianie utrzymywali ok. 10-punktową przewagę. Udanym wejściem pod kosz zmniejszył ją Tim Lambrecht i trzecia kwarta zakończyła się prowadzeniem Energi Trefla 60:52.

Ostatnią odsłonę meczu otworzył rzutem za trzy Paul Scruggs, jednak gospodarze nie planowali łatwo oddać zwycięstwa. Po akcjach Hinesa, Wilczka, Penna i Duffy’ego zbliżali się do żółto-czarnych na 5 i 4 oczka, ale Paul Scruggs był na posterunku i za każdym razem odpowiadał celnym trafieniem, łącznie w tej kwarcie zdobywając 9 punktów. Niestety, seryjnie pudłowane rzuty wolne (23/35 w meczu) nie pomagały w utrzymaniu bezpiecznej przewagi, a gra w skróconej rotacji i problemy z faulami Goinsa i Zapały powodowały coraz większe zmęczenie. Jednak gospodarzom nie udało się prześcignąć Energi Trefla, mimo, że po celnych wolnych Penna na ponad 2 minuty do końca meczu zbliżyli się na dystans jednej trójki. W nerwowej końcówce to zawodnicy Energi Trefla Sopot utrzymali lepszą koncentrację i popełnili mniej błędów. Ostatecznie zwyciężyli 76:72, notując tym samym już osiemnastą wygraną w sezonie i wydatnie zwiększając szanse na bezpośredni awans do play-off.

Energa Trefl Sopot: Scruggs 27, Sherfield 14, Addae-Wusu 10, Goins 8, Kacinas 6, Cowels 5, Nowicki 4, Zapała 2, Jęch 0, Kiejzik 0, Łącz DNP.

Udostępnij
 
7410408