6 godzin temu | 13.03.2026, 13:59
Umocnić
pozycję na ligowym podium oraz odzyskać „panowanie” w Trójmieście – z taką
misją koszykarze Energi Trefla Sopot w poniedziałek, 16 marca, wybiorą się do
Gdyni, gdzie o 20:15 rozpoczną walkę w derbach przeciwko AMW Arce. Wszystkich
kibiców zachęcamy do założenia czarnych koszulek i głośnego wspierania naszej
drużyny. Klub Kibica Żółto-Czarni będzie dopingował Sopocian z sektorów „l1” i „l2”.
Transmisja rywalizacji w Polsat Sport 2.
Już po raz 47. koszykarskie drużyny z Sopotu i Gdyni
zmierzą się w bezpośrednim pojedynku derbowym. Choć pierwsze spotkanie w
bieżącym sezonie (83:85) oraz całkowity bilans (20-26 dla Arki) przemawia na korzyść
gospodarzy poniedziałkowego meczu, w
ostatnich latach to żółto-czarni dominowali w prestiżowych pojedynkach.
Pomiędzy kwietniem 2022 roku a marcem 2025 roku, czyli przez blisko trzy lata,
oba zespoły rozegrały siedem spotkań i każde z nich kończyło się zwycięstwem
Trefla.
Wyniki w derbach szły w parze z całosezonową postawą obu zespołów. Kiedy
żółto-czarni walczyli o kolejne trofea, ekipa z Gdyni koncentrowała się na
utrzymaniu w lidze. Dopiero bieżący sezon jest dla Arki zupełnie inny i daje
nadzieje na pierwszy od rozgrywek 2018/2019 udział w play-off. Żółto-niebiescy
w pierwszej rundzie wygrali 11 z 15 meczów, dzięki czemu wzięli udział w
turnieju o Puchar Polski. Do Sosnowca pojechali jednak osłabieni i pożegnali
się z rozgrywkami po ćwierćfinałowej rywalizacji z Górnikiem Zamek Książ
Wałbrzych (81:91).
W serii rewanżowej Arce będzie bardzo trudno powtórzyć świetny rezultat z pierwszej
rundy, gdyż Gdynianie rozpoczęli ją od jednego zwycięstwa i aż czterech
porażek. Od naszego najbliższego przeciwnika lepsi okazywali się gracze Stali,
Anwilu, Zastalu i Dzików. Na triumf podopieczni Mantasa Cesnauskisa czekają już
blisko dwa miesiące – po raz ostatni pokonali 17 stycznia Energę Czarnych
Słupsk.
- Derby rządzą się własnymi prawami. To że my ostatnio wygrywaliśmy, a Arka
przegrywała, w poniedziałek nie będzie miało znaczenia. Musimy być
skoncentrowani przez cały mecz. Mieliśmy w końcu więcej czasu, aby potrenować i
dopracować rzeczy, które ostatnio trochę „kulały”. Musimy być fizyczni, narzucić
nasz styl gry oraz stosować odpowiedni pressing w obronie. W pierwszym
spotkaniu z Arką to nie do końca wyszło. Spróbujemy to poprawić w Gdyni –
zapowiada trener Jakub Pendrakowski.
Liderem punktowym AMW Arki jest Michael Okauru, a tuż za jego plecami znajduje
się świetnie nam znany Jarosław Zyskowski. Nasz były kapitan również średnio
zdobywa ponad 13 punktów na spotkanie. Podopieczni Mikko Larkasa powinni też
zwrócić uwagę na dobrze rzucającego z dystansu Jakuba Garbacza (42% za trzy),
wracającego po kontuzji Einarsa Tubutisa (śr. 9,6 punktu i 7,5 zbiórki) oraz rozgrywających
– świetnie organizującego grę Kamila Łączyńskiego (śr. 6,2 asysty) i ściągniętego
niedawno z greckiego Kolossos Francuza Milana Barbitcha (8 punktów, 7 asyst i 6
zbiórek w debiucie).
- Wiemy, że to wyjątkowy mecz dla całego Trójmiasta. W pierwszym spotkaniu Arka
przyjechała do nas bardzo zmotywowana i wygrała. Wtedy daliśmy im zbyt dużo
miejsca, a oni to wykorzystali. Teraz to my musimy pokazać taką samą energię i
zrewanżować się. Nie wymyślimy nic nowego – po prostu musimy zagrać swoją
koszykówkę, bo wierzymy w siebie i nasz pomysł na grę. Mam nadzieję, że
wszystko się ułoży – mówi Dylan Addae-Wusu.