6 godzin temu | 17.01.2026, 18:20
Zwycięstwo na start rundy rewanżowej ORLEN Basket Ligi! W
spotkaniu 16. kolejki Energa Trefl Sopot pokonała Zastal Zieloną Górę 78:75
(22:22, 22:15, 15:26, 19:12) i utrzymali status niepokonanych w Hali 100-lecia
w sezonie 2025/2026.
Pierwszy mecz w 2026 roku w Hali 100-lecia rozpoczął się od trójki Andrzeja
Mazurczaka. Zastal szybko zbudował przewagę, a w kolejnych minutach utrzymywał
się na prowadzeniu. Sopocianie mieli duże problemy szczególnie w ataku – w ciągu
7 minut gry zdobyliśmy zaledwie 9 oczek, co przy 16 punktach gości oznaczało
stratę trzech posiadań. Sygnał do odrabiania strat wysłał Kuba, który celnie
przymierzył zza łuku. W końcówce Q1 konsekwentnie odrabialiśmy straty i dopięliśmy
swego - po trójce Raya było 22:22!
Trafienie Dylana zainaugurowało drugą część rywalizacji, co dało nam pierwsze w
tym meczu prowadzenie. Następne minuty były bardzo wyrównane, a żadna drużyna
nie potrafiła odskoczyć na więcej niż trzy oczka. Zespoły wymieniały się na
prowadzeniu, jednak końcówka należała do żółto-czarnych. Sprawy w swoje ręce
wziął kapitan, którego pięć punktów z rzędu pozwoliło nam zejść do szatni z +7.
Po wznowieniu gry obie drużyny postawiły na rzuty z dystansu. Zaczął Lewis, ale
świetnie odpowiedzieli Minda i Ray. Następnie oczka spod kosza dołożył Szymon
Zapała i na czas, przy +12 dla Energi Trefla, zdecydował się Arkadiusz Miłoszewski.
Po przerwie Zielonogórzanie ruszyli do odrabiania strat, więc z przerwy musiał
także skorzystać trener Larkas. Niestety, inicjatywę wciąż mieli goście, którzy
po serii 12-0 wrócili na prowadzenie. Złą passę przerwał trójką Kuba, ale na
koniec trzeciej kwarty to my mieliśmy cztery oczka straty.
Zastal utrzymywał się na prowadzeniu, ale Sopocianie nie odpuszczali. Tym razem
ciężar gry naszej ofensywy postanowił wziąć na siebie Dylan. Odważny drive
zakończony trafieniem, a następnie trójka i było 66:66! Odpowiedział Cartier, lecz
kolejne minuty należały do gospodarzy. Po trzeciej trójce Mindy wróciliśmy na
prowadzenie, a następnie punkty Kaspra i Dylana pozwoliły nam odskoczyć na +4. Tym
razem czas dla trenera Miłoszewskiego nie był tak efektywny. Kolejne ważne
oczka Szymona i Mindy dały nam prowadzenie 76:70. Zastal walczył do końca, a po
trójce Garrisona zbliżył się nawet na dwa punkty, jednak ostatnie słowo
należało do Kacinasa. Jeden celny rzut wolny litewskiego skrzydłowego przypieczętował
zwycięstwo w spotkaniu oraz triumf w dwumeczu!
Energa Trefl Sopot: Kacinas 18 (10 zb.), Schenk 18 (9 as.), Addae-Wusu
14 (3 przechwyty), Zapała 9 (10 zb.), Cowels III 8 oraz Witliński 4, Suurorg 4,
Nowicki 3