8 godzin temu | 15.02.2026, 15:44
Drużyna Energi Trefla Sopot po raz pierwszy w tym roku
wygrywa na wyjeździe! W meczu 20. kolejki ORLEN Basket Ligi żółto-czarni
pokonali Górnik Zamek Książ Wałbrzych 100:91 (25:25, 31:22, 17:21, 27:23).
Nasze konto w niedzielnym spotkaniu efektownym wsadem otworzył Kenny, ale prowadzenie
na początku należało do Górnika. Gospodarze mieli inicjatywę i dzięki dobrej skuteczności
zza łuku budowali przewagę. Wałbrzyszanie odskoczyli na dwa-trzy posiadania i
utrzymywali to w kolejnych minutach. Sygnał do odrabiania strat dał Szymon
Zapała, który trafił z faulem. W jego ślady poszedł Kenny, a dzięki Mikołajowi
odrobiliśmy wszystkie straty. Końcówka była zacięta. Zespoły wymieniały się na
prowadzeniu, ale ostatecznie po 10 minutach mieliśmy remis 25:25.
Trójki Mindy i Paula oraz dodatkowe oczko z linii rzutów wolnych tego
pierwszego otworzyły drugą kwartę, w związku z czym szybko musiał reagować
trener Adamek. Na nic to się zdało. Jeszcze jedno trafienie dołożył Paul, a
następnie sprawy w swoje ręce wziął Kuba - nasz kapitan zdobył aż osiem punktów
z rzędu. To wszystko przełożyło się na serię 17-0 i prowadzenie 42:25! Impas
Górnik zakończył dopiero dzięki rzutom wolnym. Kolejne minuty były wyrównane. Sopocianie
utrzymywali prowadzenie, choć z upływem minut niestety nasza przewaga malała. Ostatecznie
do szatni schodziliśmy z +9.
Wałbrzyszanie kontynuowali pogoń po przerwie i szybko zbliżyli się na zaledwie
cztery oczka. Dzięki trafieniom Paula i Dylana na chwilę odskoczyliśmy, ale
Górnik nie odpuszczał. Pod nieobecność Cabbila świetnie spisywał się Anderson,
którego oczka ponownie redukowały różnicę. To właśnie po jego trójce zrobiło
się 66:69, lecz wtedy znowu dał znać o sobie Dylan – amerykański obwodowy
zanotował przechwyt i trafił z faulem. Prowadzenia do końca Q3 nie oddaliśmy i
przed ostatnią częścią mieliśmy 5 punktów więcej.
W decydującą kwartę dobrze wszedł Kasper, który szybko zapisał cztery oczka. Pozazdrościł
mu Minda, który do naszego dorobku dodał kolejne sześć, a dzięki temu wróciliśmy
do dwucyfrowego prowadzenia. Czasem musiał zareagować trener Adamek, a po powrocie
na parkiet Górnik ponownie ruszył do niwelowania strat. Na parkiecie wciąż „szalał”
Anderson, lecz my też mieliśmy swoje odpowiedzi – ważne oczka zapisali Dylan,
Kenny czy Kasper. W ostatnich minutach sytuację próbował odwrócić Garcia,
jednak podopieczni Mikko Larkasa nawet na chwilę nie pozwolili się zbliżyć na
mniej niż dziewięć oczek różnicy i zapisali trzynaste zwycięstwo w ORLEN Basket
Lidze 2025/2026.
Energa Trefl Sopot: Schenk 20 (8 as, 4 przechwyty), Scruggs 19 (9 as.),
Goins 17 (7 zb.), Kacinas 12 (7 zb.), Witliński 5 oraz Addae-Wusu 10 (+13),
Suurorg 9, Zapała 6, Nowicki 0 (+13), Kiejzik 0