3 godziny temu | 18.04.2026, 16:53
Siedemnaste zwycięstwo na koncie koszykarzy Energi Trefla
Sopot! Po bardzo dobrej drugiej połowie nasza drużyna pokonała Arrivę LOTTO Twarde
Pierniki Toruń 92:72 (28:24, 21:21, 20:13, 23:14). W trakcie meczu granicę zdobytych
500 punktów w żółto-czarnych barwach przekroczyli Kasper Suurorg i Mindaugas
Kacinas.
Start sobotniego meczu należał do żółto-czarnych. Sopocianie bardzo szybko zapisali
trzy celne rzuty zza łuku i dzięki temu wyszli na 11:3. Bardzo dobrze spisywali
się Kasper oraz Grant, dla którego było to pierwsze spotkanie w ORLEN Basket
Lidze w wyjściowej piątce. W kolejnych minutach utrzymywaliśmy kilkupunktowe
prowadzenie. Przy wyniku 21:11 o czas poprosił trener Subotić, a po przerwie
świetny fragment zanotował Arik Smith – amerykańskiemu obwodowemu wystarczyły zaledwie
dwie akcje, aby zapisać 7 punktów i w pojedynkę odrobić większość strat.
Końcówka inauguracyjnej kwarty była wyrównana i zakończyła się wynikiem 28:24.
Goście naciskali i próbowali odrobić wszystkie straty, ale podopieczni Mikko Larkasa
nie oddawali inicjatywy. Kolejne ważne oczka trafieniami zza łuku dołożyli Paul,
Dylan i Minda, dzięki czemu to wciąż my byliśmy „z przodu”. W drugiej połowie
kwarty Torunianie zbliżyli się nawet na oczko, ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął
Dylan, który szybko dopisał pięć punktów z rzędu. Do końca połowy nie oddaliśmy
prowadzenia, a do szatni schodziliśmy z +4. Niestety, w ostatniej akcji urazu
doznał Mikołaj Witliński i po przerwie już nie pojawił się na parkiecie.
Trzecią kwartę od czterech punktów rozpoczął Minda, lecz po chwili tym samym
odpowiedział Kunc. Po wyrównanych pięciu minutach Q3 inicjatywę przejęli
żółto-czarni - nasza drużyna zapisała serię 10-0 i wyszła na 63:51. Impas gości
trójką zakończył Damian Kulig, jednak do końca kwarty udało nam się utrzymać
dwucyfrowe prowadzenie.
Na starcie decydującej części Sopocianie jeszcze raz podkręcili tempo. Bardzo
dobrze w tym fragmencie meczu spisywali się Grant i Szymon Zapała, których
trafienia powiększały nasze prowadzenie. Po pierwszej tego dnia trójce Kenny’ego
byliśmy już na +19, co praktycznie zapewniło nam zwycięstwo. Do końca spotkania
podopieczni Mikko Larkas kontrolowali przebieg meczu, a w ostatnich minutach fiński
szkoleniowiec dał szansę zadebiutowania w ekstraklasie Maksymilianowi Jęchowi.
22-latek spędził na parkiecie 1,5 minuty i w tym czasie udało mu się zapisać blok.
Energa Trefl Sopot: Suurorg 14, Sherfield 14, Kacinas 13 (6 zb.),
Scruggs 10 (7 as.), Witliński 6 oraz Addae-Wusu 17, Zapała 9, Goins 7 (6 zb.),
Nowicki 2, Kiejzik 0, Jęch 0