Energa Trefl Sopot
NEWSY
DRUŻYNY
KLUB
BILETY
SPONSORZY I PARTNERZY
DLA MEDIÓW

Rekordowy Mecz Kaszubski dla MKS-u

22 godziny temu | 20.03.2026, 19:52
Rekordowy Mecz Kaszubski dla MKS-u
9653 kibiców pojawiło się w piątkowe popołudnie w ERGO ARENIE, aby na żywo obserwować rywalizację Energi Trefla Sopot z MKS-em Dąbrowa Górnicza w ramach XI edycji Meczu Kaszubskiego. Ustanowienie nowego rekordu frekwencji ORLEN Basket Ligi będą lepiej wspominać przyjezdni, którzy pewnie zwyciężyli 100:77 (27:20, 21:15, 15:18, 37:24).  

Piątkowe starcie lepiej rozpoczęli goście, którzy w niespełna 60 sekund zapisali dwie trójki. Nasze konto otworzyli Paul oraz jednym celnym wolnym Minda, ale MKS nie zatrzymywał się. Zza łuku przymierzyli Muhammad oraz Bonner, zaś po trafieniu Curry’ego po raz pierwszy Dąbrowianie wyszli na dwucyfrowe prowadzenie i o czas musiał prosić Mikko Larkas. Niestety, inicjatywę wciąż mieli rywale. Kiedy swój dziesiąty punkt zapisał Bonner, goście byli już na +16. Dopiero w drugiej części kwarty Sopocianie weszli na odpowiednie tory i zaczęli odrabiać straty. Dzięki dobrej grze żółto-czarni zbliżyli się na zaledwie jedno posiadanie. Ostatnie oczka w Q1 należały jednak do przeciwników, którzy po 10 minutach mieli siedem punktów więcej.

Start drugiej kwarty – niestety dla nas – przypominał to, co działo się na początku pierwszej. Znowu to MKS był stroną dominującą i budował swoją przewagę. Dąbrowianie wrócili do +16, a tym razem nie potrafiliśmy odpowiedzieć serią i zredukować różnicy. W połowie rywalizacji na tablicy widniał wynik 35:48.

Po zmianie stron gra była wyrównana, ale to odpowiadało tylko MKS-owi, którzy utrzymywał bezpieczny dystans. Żółto-czarni mieli bardzo duże problemy przy rzutach za trzy – zaledwie 2 z pierwszych 14 takich prób Energi Trefla kończyły się sukcesem. Przez to żółto-czarni nie mogli zapisać serii, która znacznie przybliżałby ich do rywali. Trzecią kwartę wygraliśmy, ale tylko 18:15.

Sopocianie liczyli na odrobienie 10 punktów w decydującej części, ale MKS dość szybko pozbawił nas tej nadziei. Podopieczni Artura Gronka grali bardzo skutecznie, a niemal każda ich akcja kończyła się punktami. Po trójce Muhammada na 4,5 minuty przed końcem meczu różnica urosła do 20 oczek, a goście nie zwalniali tempa. Kiedy wynik był już rozstrzygnięty, na parkiecie pojawili się młodzi zawodnicy. Wśród nich był m.in. Franciszek Chac, do którego należało ostatnie trafienie piątkowej rywalizacji. 18-latek przymierzył z rogu parkietu i tym samym zapisał swoje pierwsze punkty w ORLEN Basket Lidze.

Energa Trefl Sopot: Suurorg 18, Goins 11, Kacinas 9, Witliński 8, Scruggs 7 (6 as.) oraz Zapała 9, Cowels III 6, Addae-Wusu 4, Chac 3, Kiejzik 2, Nowicki 0
Udostępnij
 
9962920