8 godzin temu | 03.02.2026, 22:53
W piątym spotkaniu drugiej rundy FIBA Europe Cup lider
grupy K UCAM Murcia pokonała Energę Trefla Sopot 92:66 (22:16, 21:20, 28:10,
21:20). Mimo wyraźnego zwycięstwa spotkanie trwało aż 2 godziny i 10 minut, a z
powodu fauli udział w nim przedwcześnie zakończyli Mikołaj Witliński i Jakub
Schenk.
Rywalizację w Hiszpanii otworzyło trafienie w kontrze Mindy. Następne trzy
celne rzuty koszykarze oddawali zza łuku – dwa należały do gospodarzy, a jeden
do Kuby Schenka. Do połowy kwarty Sopocianie dzielnie dotrzymywali kroku czwartej
drużynie ligi ACB. Niestety, w kolejnych minutach mieliśmy problemy z
zakończeniem naszych akcji punktami, co Murcia wykorzystała i odskoczyła na +6.
Inauguracyjne 120 sekund drugiej części także było zacięte, ale potem inicjatywę
przejęli rywale. Kolejne dwie minuty Hiszpanie wygrali 10-2 i odskoczyli na +12.
Wtedy Mikko Larkas postanowił na parkiecie zostawić jednocześnie Mikołaja i Szymona
Zapałę, a to przyniosło bardzo dobre efekty. Żółto-czarni zmniejszyli straty i
zbliżyli się na dwa posiadania. Ostatnie trafienie Q2 należało jednak do
Forresta, a do szatni schodziliśmy przy 43:36.
Drugą połowę zaczęliśmy od piętnastu punktów z rzędu dla Murcii, a dodatkowo do
szatni z powodu fauli – niesportowego i technicznego – musiał udać się Mikołaj
Witliński. Pierwsze oczko po zmianie stron zdobył dla nas Paul, który jednak
wykorzystał tylko jeden z dwóch przysługujących mu rzutów wolnych. Na pierwsze
trafienie z gry czekaliśmy aż blisko siedem minut, kiedy to skutecznym wjazdem
popisał się Dylan. Niestety, przewaga gospodarzy była już wtedy bardzo wyraźna –
przed rozpoczęciem czwartej kwarty przegrywaliśmy 71:46.
Mimo wyraźnej przewagi na parkiecie nie zabrakło emocji. Niestety, nie zawsze dotyczyły
typowo koszykarskich zagrań, czego efektem były kolejne faule niesportowe czy
techniczne. W czwartej kwarcie lepszy fragment zapisał Paul, który w tej części
zdobył 8 z 11 swoich punktów. Ostatecznie Murcia triumfowała różnicą 26 oczek i
utrzymała status niepokonanych w drugiej rundzie FIBA Europe Cup. Czwarta
porażka Energi Trefla Sopot sprawiła, że szanse na awans do ćwierćfinału są już
tylko matematyczne, a definitywnie może je przekreślić środowe zwycięstwo
Rostocku nad Falco.
Energa Trefl Sopot: Schenk 12, Scruggs 11, Addae-Wusu 8, Kacinas 4 (7
zb.), Witliński 4 oraz Zapała 19 (10 zb., 8 fauli wymuszonych), Suurorg 8,
Nowicki 0, Kiejzik 0