8 godzin temu | 06.04.2026, 19:55
W hicie 25. kolejki ORLEN Basket Ligi Energa Trefl Sopot przegrała z Legią Warszawa
93:100 (26:28, 24:20, 15:24, 28:28).
Świąteczne spotkanie rozpoczęliśmy od trójki Michała Kolendy – byłego kapitana
Energi Trefla Sopot, a aktualnie zawodnika Legii Warszawa. Goście zdecydowanie
lepiej rozpoczęli mecz. Kolejne dwa trafienia skrzydłowego oraz punkty Tassa i
Ponsara wyprowadziły gości na 12:2 i zaowocowały czasem dla Energi Trefla. Po
przerwie zza łuku przymierzył Ponsar, ale kolejne akcje należały do Sopocian,
którzy zaczęli odrabiać straty. Po zbiórce ofensywnej Paula i jego celnej dobitce
zespoły dzieliły już tylko cztery oczka. Do końca kwarty podopieczni Mikko Larkasa
naciskali, lecz po 10 minutach to Legia prowadziła 28:26.
Start drugiej części także należał do przyjezdnych. Mistrzowie Polski odskoczyli
na dziewięć punktów i ponownie to my musieliśmy gonić. Sygnał do odrabiania
strat dał wracający do składu Dylan, następnie ważne oczka dołożyli Paul oraz
Szymon, a po indywidualnej akcji Mindy po raz pierwszy to Energa Trefl Sopot
była na prowadzeniu! Do końca pierwszej połowy na parkiecie oglądaliśmy zacięte
zmagania, w których zespoły wymieniały się na prowadzeniu, jednak ostatecznie
to my schodziliśmy do szatni z dwupunktowym zapasem.
Pierwsze oczka po zmianie stron zdobył Willy, ale kolejne akcje należały do
Legii i szybko o czas musiał prosić trener Larkas. Niestety, to wciąż Legia
dominowała i wróciła do dwucyfrowego prowadzenia, więc z jeszcze jednej przerwy
skorzystał nasz trener. Dopiero wtedy Sopocianie poprawili swoją grę i powoli
zaczęli odrabiać straty. Przed ostatnią kwartą to jednak rywale byli w lepszej
sytuacji, gdyż mieli o siedem punktów więcej.
Początek ostatniej części tym razem był wyrównany, ale to satysfakcjonowało
wyłącznie gości. Sytuacja zrobiła się jeszcze trudniejsza po pięciu punktach z
rzędu Michała Kolendy, ale żółto-czarni nie poddawali się. Najpierw zza łuku
przymierzył Kasper, a następnie dwa razy tym samym popisał się debiutujący w
ERGO ARENIE Grant i było już tylko -3! Po czasie dla Legii zespoły wróciły do
gry „cios za cios”. Nasza drużyna ambitnie walczyła o odzyskanie prowadzenia,
jednak mistrzowie Polski nie dali się przełamać. Najbliżej rywali byliśmy po
drugiej trójce Kaspra, kiedy to na 50 sekund przed końcem zrobiło się 92:93. Niestety,
zagraniem 2+1 szybko odpowiedział Brewton, zaś w kolejnej akcji niecelnie rzucał
Grant. Bezbłędna w końcówce była za to Legia - punkty Ponsara i kolejne trafienie
Brewtona przypieczętowały zwycięstwo gości. Rywale chcieli jeszcze powalczyć o
zwycięstwo w dwumeczu, lecz żółto-czarni obronili 10-punktową przewagę
wywalczoną w Warszawie.
Energa Trefl Sopot: Scruggs 16, Kacinas 15, Suurorg 13 (6 as.),
Witliński 10, Goins 8 (10 zb.) oraz Addae-Wusu 14, Sherfield 13 (6 as.), Zapała
4