8 godzin temu | 22.02.2026, 19:39
Puchar jest nasz! Po raz ósmy w historii trofeum zostało
zdobyte przez żółto-czarny zespół z Sopotu. W finale turnieju w Sosnowcu Energa
Trefl Sopot nie dała szans ORLEN Zastalowi Zielona Góra i pewnie zwyciężyła 91:67
(21:16, 25:21, 16:12, 29:18). MVP turnieju został wybrany Paul Scruggs.
Decydujący mecz w Arenie Sosnowiec rozpoczął się od punktów Mindaugasa
Kacinasa, który ze względu na kontuzję Jakuba Schenka pełnił funkcję kapitana
drużyny. Odpowiedział Sulima, ale szybko wróciliśmy na prowadzenie dzięki
trafieniom Goinsa i Suurorga. W kolejnych minutach utrzymywaliśmy minimalne
prowadzenie. Inauguracyjną część zakończył ten, który też ją rozpoczął, czyli
Minda – po oczkach litewskiego skrzydłowego było 21:16.
Drugą kwartę lepiej rozpoczęli rywale, którzy odrobili całą różnicę i po raz
pierwszy – i jak się później okazało też ostatni - wyszli na prowadzenie. Szybko
zareagował Mikko Larkas, a po przerwie ciężar gry w ataku wziął na siebie
Kasper. Pięć punktów oraz asysta przy trafieniu Szymona Zapała zaowocowały +6
oraz czasem, tym razem dla Zastalu. Po przerwie przeciwnicy ruszyli do
odrabiania strat i udało im się nawet na chwilę doprowadzić do remisu, jednak na
więcej żółto-czarni już nie pozwolili. Znowu to my dominowaliśmy na parkiecie i
po świetnej akcji zakończonej trójką Mindy po raz pierwszy zyskaliśmy
dwucyfrową przewagę. Na kolejny czas musiał decydować się Arkadiusz Miłoszewski,
ale do przerwy Zastal odrobił tylko jedno oczko. Do szatni drużyny schodziły z
wynikiem 46:37.
Po zmianie stron oglądaliśmy bardzo wyrównane zmagania. Zespoły grały punkt za
punkt. Taki scenariusz był zdecydowanie korzystniejszy dla nas, gdyż wciąż
utrzymywaliśmy się na wyraźnym prowadzeniu. Trzecia kwarta nie obfitowała w
wiele udanych akcji, ale ją również zapisaliśmy po swojej stronie. 10 minut
przed końcem Sopocianie byli na +13.
Na początku decydującej części żółto-czarni podkręcili tempo. Podopieczni Mikko
Larkasa bardzo dobrze czuli się za łukiem, a kolejne trójki pozwoliły nam
zwiększyć różnicę do ponad 20 punktów na korzyść Energi Trefla Sopot. Do końca
rywalizacji nasz zespół kontrolował sytuację na parkiecie. Spotkanie zakończyła
trójka Szymona Kiejzika, co dało nam najwyższą, dwudziestoczteropunktową
przewagę. Po trzech latach Puchar Polski ponownie jest w rękach koszykarzy z
Sopotu!
Energa Trefl Sopot: Kacinas 19 (7 zb.), Scruggs 16 (7 fw.), Goins 13 (6
zb.), Suurorg 12 (7 as.), Witliński 11 (6 zb.) oraz Zapała 14 (6 zb.),
Addae-Wusu 3, Kiejzik 3, Nowicki 0