10 Maj

Młodzież w akcji: Komplet zwycięstw i awans juniorów do najlepszej czwórki!

Trzy mecze, trzy pewne wygrane – juniorzy Trefla Sopot jak burza przeszli przez fazę grupową turnieju finałowego mistrzostw Polski i awansowali do fazy medalowej! Żółto-czarni pokonywali kolejno Szkołę Gortata Politechnikę Gdańską, Biofarm Basket Junior Poznań i KS Procar Spójnię Stargard. W sobotę o 15:30 sopocianie zagrają w półfinale z drugą drużyną grupy A.

W pierwszym spotkaniu koszykarze Janusza Kociołka zmierzyli się z gospodarzem imprezy – Szkołą Gortata Politechniką Gdańską. Rywale postawili opór graczom „serca Sopotu” tylko w początkowych minutach spotkania, a im później, tym wyraźniejsza stawała się przewaga Trefla.  Żółto-czarni wykorzystywali przewagę fizyczną i różnicę wzrostu, dzięki czemu nawet po niecelnych rzutach mogli kontynuować akcje ofensywne. Dość powiedzieć, że sopocianie tylko w ataku mieli 17 zbiórek, a rywale łącznie zebrali 19 piłek. Juniorzy Trefla kapitalnie spisywali się jednak nie tylko pod koszem, ale też świetnie rzucali z dystansu i półdystansu, pozwalając piłce krążyć po obwodzie. 14 celnych trójek, ze skutecznością 51,9% to wynik wybitny, a 27 asyst tylko potwierdza drużynową postawę całej ekipy.  Doskonałe spotkanie rozegrał Benjamin Didier-Urbaniak, zdobywca 28 oczek (10/13 z gry!). Cały zespół pokazał jednak w pierwszym meczu ogromną siłę i zwyciężył 126:76.

Następnego dnia na sopocian czekało prawdopodobnie najtrudniejsze wyzwanie w fazie grupowej. Ekipa Janusza Kociołka mierzyła się z Biofarmem Basket Junior Poznań, czyli drużyną, która dzień wcześniej pewnie pokonała Procar Spójnię. Przez całą pierwszą połowę walka była bardzo wyrównana, bo na przerwę oba zespoły schodziły przy prowadzeniu Trefla dwoma oczkami. Po zmianie stron gracze „serca Sopotu” wyraźnie zaznaczyli swoją przewagę i odskoczyli rywalom. W końcówce żółto-czarni już dominowali, a niesamowitą pracę wykonał obchodzący tego dnia osiemnaste urodziny Szymon Zapała. Center zaliczył double-double na poziomie 20 punktów i 15 zbiórek, za co otrzymał statuetkę MVP meczu. W ostatnich minutach Trefl tylko powiększał swoją przewagę, wygrywając ostatecznie 104:71. Wynik nie pokazuje jednak w pełni obrazu meczu, bo na dwie minuty przed końcem spotkania sopocianie wygrywali tylko 65:60.

W ostatnim meczu fazy grupowej emocje były już znacznie mniejsze, bo w starciu z Procar Spójnią od początku dominacja sopocian była wyraźna. Ogromna przewaga pod koszem, nacisk w obronie i skuteczne kontry rozbijały rywali ze Stargardu, którzy odgryzali się pojedynczymi akcjami, jednak nie byli w stanie regularnie punktować. Trener Kociołek dał pograć zawodnikom, którzy wcześniej grali krócej i zmiennicy pokazali się z bardzo dobrej strony. Najlepiej prezentował się jednak Sebastian Rompa, który z 28 punktami i 11 zbiórkami zanotował double-double. Ten wynik center okrasił pięcioma blokami, a warto odnotować też skuteczność mierzącego 210 cm gracza – 13/14 celnych rzutów z gry to wynik genialny. Całość występy Rompy złożyła się na wybitny EVAL na poziomie 47.

W sobotę o 15:30 Trefl zmierzy się z przegranym w pojedynku Asseco Arki Gdynia z Exact Systems Śląskiem Wrocław. To będzie starcie o awans do finału mistrzostw Polski, który odbędzie się w niedzielę o 13:15. W przypadku porażki żółto-czarni zagrają o godzinie 11 w spotkaniu o 3. miejsce. Wszystkie spotkania są rozgrywane w Gdańsku, w Miejskiej Hali Sportowej przy ulicy Kołobrzeskiej.

Nasze Drużyny

Sponsor Energa Basket Ligi

Sponsorzy tytularni

Sponsor strategiczny

Sponsor złoty

Sponsorzy wspierający i techniczni

Patroni medialni