CZAS DO NASTĘPNEGO MECZU U SIEBIE Trefl Sopot vs Stelmet Enea BC Zielona Góra
Kup bilet
15 Mar

Dobra obrona, skuteczny atak – Trefl wygrywa w Dąbrowie Górniczej

Sopocianie w spotkaniu w Dąbrowie nie mieli przestojów, udanie radzili sobie w obronie i skutecznie grali w ataku. To wszystko złożyło się na bardzo dobrą grę i wygraną 84:69. Wygrana nad MKS-em jest pierwszym zwycięstwem Marcina Stefańskiego w ekstraklasie w roli trenera.

Trefl rozpoczął spotkanie od kilku dobrych akcji do kosza, wykańczanych pod samymi obręczami. Goście udanie mijali linię obrony przeciwników, dzięki czemu mieli możliwość wbiegania w „pomalowane” i kończenia łatwych rzutów. Kiedy dąbrowianie zacieśnili bardziej strefę podkoszową, to pozycję na obwodzie znalazł Paweł Leończyk, który dwukrotnie trafił z dystansu, zaskakując przeciwników. Co ważne za dobrym atakiem poszła też twarda obrona – w tym elemencie było dziś widać bardzo duży postęp koszykarzy „serca Sopotu”. Trefl rzadko dawał rywalom czyste pozycje, a jeśli tak się zdarzało, to często rzucali (i pudłowali) z daleka gracze z premedytacją odpuszczani przez obronę – Mathieu Wojciechowski i Jakub Kobel. Kilka razy defensorzy gości wybijali też piłkę z rąk rywalom. Mimo dobrej gry sopocian w końcówce drugiej kwarty MKS zniwelował swoje straty do jednego punktu i wydawało się, że do przerwy wynik będzie bliski remisu. Wtedy jednak sprawy w swoje ręce wziął Ian Baker, który zakończył pierwszą połowę dwoma trójkami. To pozwoliło Treflowi zejść na przerwę z prowadzeniem 45:38.

Po zmianie stron w dalszym ciągu dominowali goście, którzy z minuty na minutę coraz mocniej zaznaczali swoją przewagę. Krok po kroku różnica między zespołami rosła, a co najważniejsze Trefl nie miał momentów, w których nie trafiłby kilku rzutów z rzędu lub popełniał regularnie błędy w obronie. To był największy atut sopocian – regularność, cierpliwość i powtarzalność. Nawet jeśli zdarzyły się niecelne próby, to podopieczni Marcina Stefańskiego zbierali w ataku i ponawiali akcje. Świetna postawa Trefla sprawiła, że przewaga urosła do rozmiarów dwucyfrowych i po trzech kwartach było już 66:52. W czwartej odsłonie goście kontynuowali dobrą postawę i już po chwili prowadzili różnicą 20 oczek. W końcówce jeszcze na odrobinę zbliżył się MKS, ale sopocianie kontrolowali już mecz, wygrywając finalnie 84:69.

MKS Dąbrowa Górnicza – Trefl Sopot 69:84 (15:20, 23:25, 14:21, 17:18)

MKS: Melvin 18, De Leon 17, Zębski 14, Wojciechowski 8, Łukasiak 4, Gabiński 4, Kobel 2, Stryjewski 2, Richardson 0, Chorab 0, Dawdo 0.

Trefl: Baker 23, Leończyk 16, Śmigielski 12, Milovanović 9, Ł. Kolenda 9, Varanauskas 8, Jeszke 4, Flowers 3, Kulka 0, Pułkotycki 0.

Relacja z meczu dostępna również na https://sport.trojmiasto.pl/Trefl-Sopot-wygral-w-Dabrowie-Gorniczej-Pierwszy-skalp-trenera-Stefanskiego-n132705.html

Nasze Drużyny

Sponsor Energa Basket Ligi

Sponsorzy tytularni

Sponsor strategiczny

Sponsor złoty

Sponsorzy wspierający i techniczni

Patroni medialni